Jazz
A Foggy Day – Fred Astaire
by arvind on gru.01, 2010, under Jazz
Skomponował sam George Gershwin, słowa napisał jego brat Ira Gershwin a zaśpiewał nie kto inny jak Fred Astaire, człowiek o głosie tak miękkim, że ten puch za oknem zdaje się czerwienić z zazdrości… Pełna nazwa utworu mówi o mglistym dniu w Londynie, powód? Utwór pojawił się po raz pierwszy w musicalu „A Damsel in Distress” (w Polsce nazwa ta tłumaczona jest na „Kłopoty małej Pani”) który „miał miejsce” w klimatach Wielkiej Brytanii. FIlm przyniósł straty finansowe samemu Astaier’owi ale.. wykonany utwór który za chwilę usłyszycie wylądował w Great American Soundbook i przeszedł do historii…
Kolędy Jazzowo „Jingle Bells”
by arvind on lis.30, 2010, under Jazz
Leave a Comment :jingle bells, kolędy jazzowe, muzyka świąteczna more...Jazz vs Empik
by arvind on cze.30, 2010, under Jazz

Generalnie z lekka się zniesmaczyłem… przeglądałem dziś półkę z napisem „JAZZ” w Empiku w Złotych tarasach i zauważyłem że niektóre albumy pojawiają się w różnych „opakowaniach”… co dziwniejsze te które wyglądają na „tańsze” (papierowe a nie plastikowe) są droższe…podczas gdy ich plastikowe odpowiedniki leżą obok (albo „ZA” nimi) i kosztują mniej… ja osobiście poczułem straszny niesmak. Od tej chwili nigdy nie będę pewien czy kupując płytę w Empiku nie leży gdzieś tańsza..równie oryginalna…. a jak kiedyś tak się zdarzy to będę czuł się oszukany.
At Last.
by arvind on cze.19, 2010, under Jazz
przychodzi taki moment w którym smooth jazz nie jest wystarczająco smooth a chillout nie daje takiego rozluźnienia jakiego byśmy oczekiwali… wtedy z pomocą przychodzą hity takie jak At Last wykonywane przez wspaniałe jazzowe piosenkarki jak Etta James.
Utwór którego właśnie słuchacie może wydawać Wam się znany z tego względu iż miał wielu wykonawców. Ella Fitzgerald, Beyonce i występująca już na orjazzmie Christina Aguilera:
James nie była pierwszą wykonawczynią tego utworu – wcześniej nagrał ją Glen Miller, potem był jeszcze Nat King Cole – ale to właśnie jej wykonanie umieściło ten utwór w tzw. Grammy Hall of Fame. Beyonce wykonująca ten utwór otrzymała nagrodę Grammy dla tradycyjnego najlepszego wokalnego wykonania R&B.
Jak widać utwór przyniósł dużo „sławy” tym którzy się z nim zetknęli. Mi z kolei przyniósł przyjemne doznania dźwiękowe… a snapisali go Mack Gordon i Harry Warren do musicalu „Orchestra Wives„.
Czyje wykonanie podoba Wam się najbardziej?






