or JAZZ m.pl

Konkurs Walentynkowy!

zanucił arvind (02.02.2010 - 3:11) w kategorii News

W związku z nadchodzącymi walentynkami chcielibyśmy Was zaprosić do wspólnej zabawy. Zabawa polega na tym, że my – czyli Sexy-Bielizna.eu oraz orJAZZm.pl – stawiamy tezę która brzmi : Gdyby miłość była muzyką, to była by Jazzem. Wasze zadanie polega na tym, że macie tę tezę *uzasadnić :) A warto bo..

Dla 3 pierwszych miejsc przewidziane są super nagrody!

  1. Bon o wartości 150 złotych do wydania w sklepie Sexy-Bielizna.eu!
  2. Bon o wartości 100 złotych do wydania w sklepie Sexy-Bielizna.eu!
  3. Micheal Bublé Crazy Love (wydanie specjalne CD+DVD)

Na Wasze propozycje czekamy w „komentarzach” tego wpisu do 12 lutego 2010.
*Uzasadnienie może składać się z linka do jakiegoś utworu który będzie jego podstawą :)

Podobne wpisy

:, ,

23 Comments for this entry

  • Jenny

    ktokolwiek w ogóle wątpi, że mogłoby być inaczej?
    jednym z wielu dowodów jest chociażby http://www.youtube.com/watch?v=1oCwzQlf9cY :)

  • livia

    Miłość jest jak muzyka Jazzowa. Ucieszna dla serca i ducha. Łagodna a czasem podniosła, po prostu wszechhobecna…
    http://www.youtube.com/watch?v=8MQrt-Y5FL4

  • Iwona

    Bo z jazzem jest jak z miłością. Do miłosci trzeba dorosnąć, a potem jak sie człowiek w niej rozsmakuje to pozostaje wiernym do końca życia.

  • Gosia

    Wyobraź sobie, że płyniesz po oceanie. Delikatny powiew wiatru mierzwi twoje włosy, a słodka bryza muska Twoje usta. Masz głowę przepełnioną marzeniami i jednocześnie otwartą na świat. Dążysz… gdzieś, z kimś, w rytm roztańczonej duszy. Pragniesz. Wołasz w przestrzeń jedyne istotne dla Ciebie imię i słyszysz muzykę, która nadaje sens tej wędrówce. Ta muzyka porywa Twoją i moją duszę… gdzieś, gdzie wszystko ma sens. Tysiące pytań, jedna odpowiedź. Chcesz. Nie wiesz, czy piękniejsze słońce, czy księżyc. Zawsze do przodu, nigdy wstecz. Kochasz…w rytmie jazzu…

  • Kasia

    Gdyby miłość można było zdefiniować, to czymże by była jak nie improwizacją, świeżością, biciem serca, drżeniem każdej struny Twojej fizyczności, doświadczeniem, walką, wołaniem niewolników miłości o ich prawa… bo przecież każdemu wolno kochać i nie ma wątpliwości.
    Po prostu. All that jazz…

  • Ochman

    Bo zaczyna się niepozornie, później jest – wydawać by się mogło – doskonale, aż przychodzą improwizacje… :)

  • julita

    Gdyby miłość była muzyką to była by jazzem.. Zdecydowanie. a jednym z jej miłosnych wysłanników byłby Michael Buble ze swoimi wykonaniami sławnych kawałków, zarówno swoich jak i cudzych.. bo chociażby I’m your man (http://www.youtube.com/watch?v=FSU8GWW2LBk&feature=related niestety wersja słaba jakościowo) czy Crazy Little Thing Called Love (http://www.youtube.com/watch?v=rIKOK8zmbco) to kawałki, w których człowiek czuje miłość.. Jazz jest miłością. Jest miłością do muzyki i nie tylko.

  • Sylwia

    Jazz połączony ze słowami ma magiczną moc. Szczególnie z ‘tymi słowami’. Wypowiadane prosto do ucha jednym tchem nuty i głoski, przechodzą przez całą powłokę skóry. Wywołują dreszcze. Trafiają prosto w serce. Bo sercem można słuchać… Ale też mówić. Jak przystawisz serce do drugiego serca to usłyszysz delikatne brzmienie dźwięcznego głosu… tym razem bijącego w takt All the Things You Are wielkiej Elli:
    http://www.youtube.com/watch?v=97p6gQnlO5Y
    lubię

  • Ela

    Miłość jest jak muzyka przeważnie właśnie Jazz najlepiej ją pokazuje. Miłość to najlepsze co może spotkać w życiu kazdego człowieka.Piękniejsza jest wtedy gdy jest odwzajemniona i stała. Ja jestem z mężem 15 lat i nadal jesteśmy zakochani tak jak wtedy. Przy muzyce Jazzowej mamy najcudowniejsze, romantyczne wspomnienia.Jazz to muzyka namiętna, zmysłowa a czasem nawet porywcza i tak właśnie jest miłość.

  • Monika

    … bo Moje Ciało jest jak Jazz …

  • Magda

    Jazz to improwizacja,prawdziwa miłość to wielka improwizacja.Trafia nas i nie jesteśmy w stanie o niczym innym myśleć.Jak tylko o tej osobie,która w nas obudziła to uczucie.Nie da się tego określić,jest to po prostu najlepsze co może nam się zdarzyć w życiu.Uzupełnieniem miłości jest seks,który udany jest tylko gdy jest spontaniczny i improwizowany.Czyli znów jazz.Jazz jest początkiem wszystkiego….Najlepszy dowód to dzieło mistrza -Miles Davis Quintet – I Fall in Love too Easily http://www.youtube.com/watch?v=QNvuwtil4PU

  • Agnieszka

    Miłość jest jak jazzowe jam session – mogłaby się nigdy nie kończyć…

  • JazzMagicWoman

    Miłość jest muzyką…
    O poranku otula zapachem kawy, wsuwa dłoń pod kołdrę i przy wibrujących dźwiękach budzącego się dnia, pyta:
    „Śniłaś troszkę o mnie w nocy?”
    W południe każe zatrzymać się w biegu. Przystaję zdumiona, nawet w centrum handlowym można się zapomnieć, zapamiętać… Zmysłowy dźwięk koi w codziennym zgiełku i już wiem, że ” Tęsknię za Jego pocałunkiem…”
    Zakochani są szaleni – wskakuję do taksówki, muszę być przy Nim teraz, natychmiast. Opieram głowę na zagłówku, dookoła zapada zmierzch… Czuję, że „Nocny wietrzyk wydaje się szeptać: kocham cię”
    Nad kolejnym, wspólnym dniem zapada noc… Zasłuchani, zapatrzeni, zakochani. Muzyka nas otula, miękko, rytm pulsuje w żyłach, tworząc upojny koktajl z nutką namiętności, szczyptą szaleństwa i bezmiarem spełnienia. Gwiazdy bledną, a my nadal nie śpimy. „Fajnie jazzujesz, kotku, tak w moim rytmie” słyszę na granicy podświadomości. Odpływam w „Dream A Little Dream…”
    http://www.youtube.com/watch?v=R-xzfwDAn1I&feature=related

  • franka

    Miłość tak jak jazz,nigdy nie wiesz gdzie Cie zaprowadzi,ale trzeba jej spróbować.Miłość tak jak jazz zaskakuje i nigdy nie wiesz co Cie czeka za chwilę.I to jest fajne i najlepsze w miłości i jazzie(http://www.youtube.com/watch?v=XrgP1u5YWEg)

  • Agata

    Jest do tego najprostsze uzasadnienie na świecie i nie trzeba nic kombinować, po prostu Jazz jest niezaprzeczalnie miłością :)

  • Karolina

    hmm tego kawałka nie ma nigdzie w całości więc załaczam link do zgrabnie połączonego refrenu http://w148.wrzuta.pl/audio/6vO0nyzVjEV/lars_luis_linek_-_love_me albo jako alteratywa polecam ‘Ain’t no sunsine’ Billa Whiters’a http://www.youtube.com/watch?v=tIdIqbv7SPo

  • msm2

    Mówi się,że na początku wszystkiego był jazz.Z miłością też tak jest,Ciągłe napięcie,podniecenie i to uczucie że nie wiesz gdzie się to skończy. Posłuchajcie Komedy,przekonacie się jak piękny jest jazz/piękna miłość http://www.youtube.com/watch?v=op8CLEa7voo

  • juanveron

    Joshua Redman – My One and Only Love i wszystko jasne.
    http://www.youtube.com/watch?v=dQDU0cQ0PdY

  • prawdziwyclint

    Gdyby miłość była muzyką, to była by Jazzem.
    Poniżej link do utworu,który to udowadnia.

    SMOOTH JAZZ JOHN KLEMMER „MAKING LOVE”
    http://www.youtube.com/watch?v=dU3ZMXLcImc

  • szemkel

    Miłość nadaje sens ludzkiemu życiu.
    Bez miłości tracimy nasze człowieczeństwo.
    Wszystko co czynimy, a brakuje w tym miłości staje się bezwartościowe.
    To samo dotyczy sztuki, a Jazz jest sztuką.
    Artysta który nie wkłada miłości w swoją twórczość, „produkuje” kicz, a muzycy jazzowi niewątpliwie są artystami, często wielkiego formatu.
    Tak więc gdyby miłość była muzyką na pewno byłaby Jazzem.

  • bobiko

    Nie wiem czym jest prawdziwa miłość ale jeśli ma byc tym, czym doznałem w trakcie słuchania pierwszych kawałków jazzu, to naprawdę powiadam – czekam za tą prawdziwą miłością.
    Kocham saksofon, zakochałem od momentu, gdy po latach znów usłyszałem ten utworek rewelacyjnej Candy Dulfer http://www.youtube.com/watch?v=XhSx8uKdD5o. Potem już tylko saksofon, kobiecy vocal w stylu: Anny Marii Jopek http://www.youtube.com/watch?v=_UAsrsx9ljA Subtelność..tajemniczość..Nie zapominajmy o radosnych i szczęśliwych chwilach, Kenny G sponsoruje to swoim sax-o-loco http://www.youtube.com/watch?v=jOjo9y9HCv8. :) Tak jazz to milość.. udowadnia to Sonny Rollins http://www.youtube.com/watch?v=or8ow7lqXo4

  • bobiko

    btw. godzinę masz źle ustawioną.

3 Trackbacks / Pingbacks for this entry

Skomentuj ten wpis

Partner:

Partner