Carla Bley
zanucił arvind (28.11.2010 - 9:05) w kategorii Muzyka
Za oknem biało od wczoraj a orjazzm tak jakby zasypało w minione lato… co się stało? Gdzie byliśmy? Tuż obok.. Wymyślaliśmy jak ten projekt rozwinąć. Co dodać, gdzie ując. Rozmawialiśmy z ludźmi, pisaliśmy do ludzi. Jedni odpisywali, inni nie. Koniec końców nic się nie zmieniło poza tym, że poznaliśmy lepiej ten „świat”. Podjąłem jednak decyzję, że w takiej sytuacji trzeba ruszyć i kontynuować budowanie tego wspaniałego miejsca i mam nadzieję, że nam w tym pomożecie :)
Dziś krótko. W Grudniu odbędzie się świąteczny koncert w którym usłyszycie, Jazz w klawiszach… Carla Bley to artystka której historię można by opisać jak większość historii muzyków. Tata nauczyciel gry na pianinie, pierwsze lekcje w wieku 5 lat… Jazz poznała w wieku lat 17.. co może być intrygujące z psychologicznego punktu widzenia.. po przeprowadzeniu się do Nowego Jorku z braku środków na życie dorabiała jako kelnerka. Koniec końców, wyszła za mąż za znanego pianistę. Ten pokierował jej karierą i bum, jesteśmy tu i teraz. Era Jazzu organizuje jej koncert a my opisujemy to na blogu… Historia jak „wiele innych”… ale muzyka jedyna w swoim rodzaju.
Tu np. utwór w duecie (na basie Steven Swallow) w którym powstał w zeszłym roku projekt nowych interpretacji znanych kolęd i pastorałek.. ten właśnie projekt będzie można usłyszeć na wspomnianym wyżej koncercie… nie wiem jak Wy ale ja chyba pierwszy raz w życiu mam ogromną ochotę na koncert i nie mam wątpliwości czy „będzie ok”…
UWAGA! Jak zapowiada management artystki, są to ostatnie koncerty Carli Bley w Europie. Jedyny koncert w Polsce, odbędzie się w Filharmonii Narodowej, 6 grudnia w ramach prestiżowej Ery Jazzu.
Wyniki konkursu!
zanucił arvind (13.07.2010 - 11:33) w kategorii News
Nasz FanPage na Facebook.com zyskał 200 fanów. W tym momencie zorganizowaliśmy konkurs w którym zachęcaliśmy Was do zamieszczania utworów na „ścianie” fanpage’u. Zanim konkurs się zakończył (a trwał równy tydzień) uderzyła nam liczba 250 fanów! :) Dziękujemy!
A teraz wyniki. Mieliśmy mały dylemat… utwór który zebrał największą ilość głosów nie jest utworem Jazzowym a o takie prosiliśmy.. jednak w związku z tym że głosów było naprawdę dużo – chillout ma ogromną rzeszę fanów – postanowiliśmy dać dwie nagrody. Pierwsza będzie dla Marty Polińskiej za utwór o którym właśnie pisałem :
A drugi dla Katarzyny Juneja która zamieściła :
Pierwszą Panią poprosimy o dane adresowe (aby je przesłać trzeba skorzystać z zakładki Kontakt). Drugiej Pani o adres nie pytam bo to moja siostra i bardzo się cieszę, że wzięła udział i dostanie nagrodę pocieszenia :) (wstawię naczynia do zmywarki mhehehe).
Na przyszłość mam jednak prośbę. Upewnijmy się że wskazany przez nas utwór jest Jazzem. Jak? Szukając, czytając, poznając. To najprostszy sposób na to by poznać ten gatunek muzyczny :)
John Coltrane – Alabama
zanucił arvind (04.07.2010 - 6:44) w kategorii Muzyka
Kościół Baptystów na 16 ulicy w Birmingham w stanie Alabama. W miejscu tym spotykali się liderzy walczący o prawa człowieka. Martin Luther King, Ralph David Abernathy oraz Fred Shuttlesworth. Miejsce wyjątkowe, w którym tworzona była historia. Miejsce, w którym walczono o równouprawnienie…
...Była niedziela, taka jak dziś, 15 września 1963 roku. Ok godziny 10:22, grupa 26 dzieci przszła do kaplicy w piwnicach kościoła by zakończyć modlitwy kazaniem „Miłość która wybacza”. Modlitwy jednak nie zakończyły. 4 dziewczynki, Addie Mae Collins (14 lat), Denise McNair (11 lat), Carole Robertson (14 lat), and Cynthia Wesley (14 lat) zmarły na miejscu a 22 pozostałe osoby zostały ranne. Wszystko to w wyniku eksplozji 19 lasek dynamitu podłożonych przez członków Ku Klux Klanu…
Utwór „Alabama” który pojawił się na płycie „Live at Birdland” John Coltrane stworzył pod wpływem tych wydarzeń…
All that… era jazzu – recenzja
zanucił arvind (01.07.2010 - 9:39) w kategorii Muzyka
era jazzu .. mógłbym Wam zamieścić tu standardową formułkę w stylu „bardzo popularny cykl koncertów i występów największych gwiazd współczesnego Jazzu” ale umówmy się.. jeśli czytujecie tego bloga to wiecie dokładnie czym jest „era jazzu”. Dla mnie jest to symbol tego, że Jazz istnieje w Polsce, ale też, że jest dla wybranych. Bilety na wydarzenia z serii „era jazzu” do najtańszych nie należą …
a my, tu przed Wami „święcący z ekranu” chcemy szerzyć Jazz wśród wszystkich. I dlatego postanowliśmy – zupełnie przypadkiem – przedstawić Wam płytę „All That… era jazzu„. Po co? Bo dzięki niej usłyszycie utwory artystów którzy byli, są lub będą prezentowani w ramach ery jazzu. Dzięki tej płycie będziecie mogli się zorientować jaki rodzaj dźwięku niesie e sobą dany artysta. A że płyta kosztuje raptem 33 złote (w merlinie, w empiku dałem chyba 34 ..) to myślę, że jest to idealny sposób na to by poznać/doznać ofertę ery jazzu. Bo umówmy się, nawet jeśli jest drogo, to warto. A dzięki tej płycie przynajmniej będziecie mogli wybrać świadomie na który koncert się wybierzecie.
Pośród 13 utworów znajdziecie odmienioną wersję klasyka gatunku „Take 5” wykonywanego przez Bugge Wesseltoft ale i zupełne nowości takie jak „Baby” z nowego albumu Bobbiego McFerrina a mnie osobiście najbardziej ruszyło utwór który w 1939 roku stworzyli Billie Holiday i Arthur Herzog Jr. Utwór nagrano po raz pierwszy dwa lata później a brzmiał on tak:
na płycie wykonuje go Dee Dee Bridgewater , amerykańska aktorka, piosenkarka Jazzowa – kto by pomyślał – i.. prowadząca audycję radiową JazzSet with Dee Dee Bridgewater w National Public Radio. Do Billie Holiday jej wg. mnie daleko ale trzeba przyznać że ma to coś w głosie…



